sobota, 27 czerwca 2009

łapię paranoje, od 'nienawidzę swojego brzucha', przez 'nie tak miało być', po 'patrzący się na mnie ludzie na pewno wiedzą, że w tym tatuażu czegoś brakuje'.

poznań zaliczony (kocham mikroklimat tego miasta i te tramwaje), łódź zaliczona (w tym niekończąca się seria zatracania orientacji w terenie i przeceny), teraz toruń (wiecznie szczekający i gryzący szczeniak, nienawidzę włochatego gnoja).

jestem zmęczona. ZMĘ CZO NA.


don't stop 'til you get enough... do zobaczenia jacko...

Brak komentarzy: